Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

JHWH - JHWG

 

JHWH – JHWG

 

 

 

 

 

            Czy istota, która przedstawiła się wiele tysięcy lat temu Mojżeszowi JaHWe/JeHoWa -  czego dowód znaleźć można w starożytnych pismach - to Bóg, czy demon? Krąży w Internecie wiele materiałów na ten temat, budzących kontrowersje i spory. Jeśli za prawdę przyjmiemy, że jest demonem to przeraża myśl, że cały świat od tysięcy lat żyje w kłamliwej iluzji. Co za tym mogłoby przemawiać?

 

            Mojżesz „biegał” po pustyni w poszukiwaniu ziemi obiecanej wraz ze swoim ludem. Modlił się do swojego boga, słuchał jego wskazówek i nie omieszkał mordować inne napotkane na swej drodze ludy. Hmmm…. Oczywiście w imię Boga Jedynego, Boga Izraela, JHWH. Ta sytuacja zresztą trwała przez tysiące lat, łącznie z czasami najmroczniejszymi, czyli Wielką Inkwizycją, gdzie w imię boga wymordowano miliony ludzi. A podobno Bóg jest MIŁOŚCIĄ i wszyscy przed jego obliczem jesteśmy sobie równi – nie ma lepszych ani gorszych.

 

 

 

Księga Wyjścia 34:12-14 

 

„(…)Strzeż się, byś nie zawarł przymierza z mieszkańcami ziemi, do której idziesz, żeby czasem nie okazało się ono sidłem pośród ciebie. 

 

Ale ich ołtarze macie zburzyć, a ich święte słupy macie potrzaskać oraz ich święte pale macie pościnać. 

 

Bo nie wolno ci padać na twarz przed innym bogiem, gdyż Jehowa, który ma na imię Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym;(…).”

 

 

 

            Sami widzicie brak zgodności. To w końcu jest on Bogiem MIŁOŚCI czy ZAZDROŚCI? Niezależnie od tego kto i co napisał, osobiście uważam, że w Biblii jak i w innych starożytnych, świętych księgach manipulowały siły ciemności. Stąd bierze się wiele sprzecznych strof, nieścisłości i zawiłych twierdzeń. Ponadto jakość i interpretacja tłumaczeń oryginalnych tekstów również przyczyniła się do zakłamania prawdziwych przekazów. Księgi, w których możemy wyczytać informacje na temat kto i po co stworzył cały wszechświat oraz człowieka - kim jest ta istota, ta wszechobecna inteligencja, zostały napisane w językach: hebrajskim, aramejskim, sumeryjskim oraz hieroglifami egipskimi. Do naszych czasów jako język żywy przetrwał jedynie hebrajski. Ktoś porwał się nawet na twierdzenie, że język hebrajski to język Boga, a łacina szatana. Pozostawię to waszym rozważaniom.

 

            W każdym razie, informacje na temat naszego Ojca znaleźć można w wielu księgach, nie tylko Biblii: starożytne skrypty ,Koran, Tora oraz Kabała. Ta ostatnia zapisana również w języku hebrajskim dostarcza kontrowersyjnych i bardzo ciekawych informacji. Kabała jest składową wielu świętych ksiąg, m.in. Sefer Jecira, czyli Księga Stworzenia. Mówi się, że dotychczas nie ujawniono wszystkich jej tekstów oraz symboli z obawy przed możliwością ich użycia oraz pokusie bawienia się w Boga Stwórcę. Sefer Jecira należy traktować jako teorię, magię i medytację.

 

            Co jest najistotniejsze w tej księdze? Po pierwsze: Bóg tworząc wszechświat oraz nasz świat opierał się na 22 literach hebrajskiego alfabetu. Warto wiedzieć, że jest to język spółgłosek i dopiero na przestrzeni późniejszych wieków dodano samogłoski poprzez dopisywanie symboli i kropek. 22 litery należy rozumieć jako 22 pierwiastki stworzenia, które Bóg Stwórca mieszał w odpowiednich proporcjach oraz wzajemnych połączeniach. Gdy wszystkie możliwe kombinacje liter uformujemy w krąg i połączymy je liniami powstanie 231 połączeń, które nazwano BRAMAMI. Przypominam, że jest to wiedza mająca tysiące lat, którą nazwano alchemią, czyli dzisiejszym odpowiednikiem chemii. Ponadto alfabet hebrajski ma zastosowanie w gematrii, czyli każdej z liter przyporządkowano wartość liczbową. Dlatego starożytne teksty mają odniesienie merytoryczne oraz ukrytą w liczbach mistyczną tajemnicę – wszak matematyka to królowa nauk.

 

            Po drugie: Bóg opierał się na 3 MATKACH, czyli żywiołach: powietrza, ognia i wody. Obecnie znany, czwarty żywioł: ziemia, został stworzony z trzech Matek. Udowodniono, że wymienione żywioły w odpowiedniku pierwiastkowym to:

 

            Powietrze = azot (jest go aż 70% w powietrzu)

 

            Woda = tlen (jest go aż 86% w wodzie)

 

            Ogień = wodór (ogień jest odpowiednikiem słońca, w którego składzie

 

                              przeważa wodór 71%)

 

Jako ciekawostkę podam, że ludzkie ciało jest złożone w 99% z dwóch pierwiastków: wodoru i tlenu.

 

            Człowiek od tysięcy lat posiadał wiedzę Alchemiczną/Chemiczną, czyli miał dostęp do wybuchowych atomów, co udowodnili naukowcy znajdując na terenie dzisiejszych Indii warstwę promieniotwórczą pochodzącą sprzed 160 tysięcy lat. Niewątpliwie ówczesna cywilizacja dokonała autodestrukcji używając bomby atomowej. Miejmy nadzieję, że obecnie nie powtórzymy historii.

 

            Kolejną ważną informacją jest słynne z Kabały DRZEWO ŻYCIA. Ma odniesienie na wielu płaszczyznach, od codziennego życia po ukryte informacje dotyczące 10 światów (wymiarów). Całkiem niedawno fizycy kwantowi udowodnili istnienie 9 wymiarów!!!

 

            Powróćmy do zapisków historycznych dotyczących Mojżesza. Wybraniec Boga krążył po pustyniach w poszukiwaniu ziemi obiecanej kontaktując się z siłą, która go prowadziła. Jednak Mojżeszowi bardzo przeszkadzało to, że nie zna imienia boga, którego wyznawał. Zapytany, Bóg nie odpowiadał, albo mówił niezrozumiale, np.: EHJEH ASZER EHJEH, czyli „ Jestem, który Jestem/ Będę, który Będę” (forma czasu jest sporna).

 

 

 

Pełne imię (przydomki, określenia rozumienia istoty Boga) poniżej przedstawia tekst z Sefer Jecira:

 

 

 

1.1. Trzydziestoma dwiema cudownymi ścieżkami mądrości Jah, Jahwe Zastępów, Bóg Izraela, Bóg Żywy i Król świata, El Szaddaj Miłościwy i Miłosierny, Wysoki i Wzniosły, mieszkający na wysokości i święty — Imię Jego1, wyrył i stworzył swój świat przez trzy: przez liczbę, słowo i pismo.

 

 

 

Nie zadowalało to Mojżesza i około 3500 lat temu, bóg Mojżesza przedstawił mu się JHWH z zastrzeżeniem, że nie wolno „używać” jego imienia. Ten zakaz spowodował bardzo restrykcyjne przestrzeganie wszelkich form przywołania lub rozmowy o Najwyższym do tego stopnia, że w pismach starożytnych w miejscu, gdzie mowa była o JHWH wpisywano kropki.

 

„(…) Żaden człowiek nie powinien wymawiać Imienia według jego liter (…).”

 

 

 

 Przepraszam z góry za uwagę, którą pozwolę sobie uczynić: przypomina mi to postać Lorda Voldemort’a z książek o Harry’m Potter’ze, czyli „Ten, którego imienia nie wolno wymawiać.”

 

           

 

            Zastanowił mnie ten zakaz. Co obraźliwego może być w wypowiedzeniu imienia? Bom niegodna? Naukowcy i z tym sobie poradzili. Badając wnikliwie święte księgi, a szczególnie Sefer Jecira utożsamili litery imienia wskazane przez boga w języku hebrajskim z pierwiastkami, które im odpowiadają. I cóż uzyskali? Spójrzcie:

 

            J – wodór (najobficiej występujący na ziemi i wszechświecie)

 

            H – azot

 

            W – tlen

 

            H - azot

 

            Mamy do czynienia z gazami, które są bezwonne, bezbarwne i niewidzialne. A czyż Bóg taki nie jest? Ponadto substancje te są nieuchwytne i wszechobecne. Czyż Bogu nie przypisuje się takich cech? Wszechobecny…

 

            Bóg przedstawił się tym czym jest i z czego uczynił swe dzieła. W sobie znanych połączeniach i proporcjach uformował Wszechświat i życie. Istnieje we wszystkim co stworzył i w tym się przejawia.

 

Sefer Jecira:

 

„Wybrał trzy znaki (…)

 

Wprowadził je do Swojego Wielkiego Imienia (…)

 

Wielka, niepojęta, mistyczna, wzniosła tajemnica,

 

Z niech wychodzą Ogień, Duch i Woda,

 

Z których wszystko zostało stworzone.

 

Wszystko co stworzone i wszystkie słowa

 

Jest jednym imieniem.”

 

 

 

Przestrzegł jednak, aby nie „używać” jego imienia/pierwiastków. Dał wyraźną wskazówkę, aby człowiek nie bawił się w stwórcę…

 

 

 

CZŁOWIEK… stworzenie boskie, Jego dzieło. Istota, o którą zazdrosne były anioły tak bardzo, że sprzeciwiły się Ojcu. Dlaczego? Kim/czym jesteśmy, że o nas biło się Niebo? W tej kwestii pisma są zgodne: „stworzony na obraz Boga”. „Na obraz” oznacza „podobny”, a nie równy Bogu.

 

Mówi się, że człowiek łączy Niebo i Ziemię. Otrzymaliśmy 4 cechy anielskie i 4 cechy zwierzęce.

 

 

 

Cechy anielskie:

 

Moc mowy (wibracja, słowo)

 

Rozróżniający intelekt (zdolność przewidywania konsekwencji i reakcje)

 

Wyprostowana postawa (żadne ze zwierząt nie ma takiej sylwetki)

 

Spojrzenie oczu (okno duszy)

 

 

 

Cechy zwierzęce:

 

Jedzenie i picie

 

Wydalanie odchodów

 

Rozmnażanie

 

Umieranie

 

 

 

W 2001 roku naukowcy stworzyli genom ludzkiego ciała (dokładną mapę genetyczną). Spodziewano się przeszło 100 tys genów, a okazało się, że jest to zaledwie 1/3 tej liczby. Mało tego, po porównaniu genomu ludzkiego ciała z genomem ciała myszy okazało się, że różni nas zaledwie 300 genów. Jak to możliwe? Jesteśmy zupełnie innymi istotami niż gryzonie więc nie geny decydują o tym kim jesteśmy.

 

Powrócę do Sefer Jecira i świętych ksiąg. Przypomnę, że hebrajski tetragrammaton boga to JHWH, natomiast człowieka JHWG. Zapewne zauważyliście różnicę w ostatniej literze/pierwiastku. Czyli boga i człowieka różni jedynie 25%, a w 75% jesteśmy podobni Bogu. Stanowimy składową boskich pierwiastków: wodoru, azotu, tlenu, a pierwiastek który łączy nas z ziemią to G – węgiel. To on sprawia, że jesteśmy widzialni, materialni i uchwytni. Węgiel daje nam smak, kolor, strukturę i dźwięk.

 

            Stwarzając człowieka Bóg powiedział (Księga Rodzaju):

 

„Jam Jest Bóg Wszechmogący. Służ mi i bądź nieskazitelny.”

 

Ponadto JH (JeH) oznacza „Wiekuisty”

 

Natomiast WG oznacza „w ciele”

 

Czyli JHWG (człowiek) to „ Wiekuisty/Bóg w ciele”

 

Esencja, którą Bóg podzielił się z nami - tchnął w nas tajemnicę wszechistnienia, sprawia, że mamy do powiedzenia więcej niż inne organizmy żywe zamieszkujące ziemię. Zapisano również, że tworząc człowieka Bóg zatrzymał na tym etapie proces stwarzania, umyślnie robiąc przestrzeń na ewolucję i kreację człowieka w Prawie Wolnej Woli. Zaprosił nas do współtworzenia rzeczywistości, świata i wyjścia poza materię. Tylko stając się „nieskazitelnym” człowiek uzupełni brakujące 25% boskości.

 

Podsumowując uważam, że jaki by Bóg nie był, musimy pamiętać, że żyjemy w świecie dualizmu, czyli przeciwieństw. Jeśli coś jest dobre to i coś musi być złe. Jeśli w naszej rzeczywistości istnieje Bóg dobra, światła i wieczności to można domniemywać, że jest również Bóg zła, ciemności i materii. Może to Bóg Ciemności stworzył ludzkie ciało, a Bóg światła tchnął w nas życie – boską esencję? Proponuję uważać, któremu z nich bijesz pokłony. Wychwalasz dzieło czy twórcę dzieła? Drobna konkluzja: człowiek ciągle wpada w zachwyt nad tym co widzi i co może dotknąć, aż w końcu zaczyna tego pożądać czyniąc z tego cel swojego życia, a Bóg Światła, Ojciec naszej duszy czeka, aż otworzymy oczy i zaczniemy zachwycać się tym czego ujrzeć nie sposób, a co niewątpliwie istnieje w nas.


 

 

 

Artykuł napisałam na podstawie powszechnie dostępnych informacji internetowych, książki „Kod Boga” Gregg’a Braden’a oraz własnych, wewnętrznych źródeł.