Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Dusza

DUSZA

 

 

            Niektórzy dziwią się, gdy dowiadują się, że można rozmawiać z duszą żyjącej osoby. Każdemu owe zdarzenie kojarzy się raczej z medium i zbłąkaną duszą zmarłego. Wiele filmów opiera swą fabułę na tym wątku.

Nie wykorzystujemy takiej okazji, jak kontakt pozazmysłowy z ludźmi, którzy nas otaczają, z najbliższymi. W ten sposób możemy załatwić wiele spraw doczesnych, zażegnać konfliktów, czy wyznać miłość lub okazać wdzięczność. Nie musimy umierać, aby to stało się możliwe.

Mało tego, obserwując jak zachowuje się i wygląda dana osoba „po drugiej” stronie jesteśmy wstanie określić jej nastawienie, ogólną kondycję, energię w jakiej obecnie przebywa i stosunek do nas. Ja wykorzystuję ten sposób do pracy przy uzdrawianiu, szukaniu przyczyn choroby oraz znalezieniu jak najlepszego rozwiązania trudnej sytuacji.

Zawsze proszę mojego Opiekuna Duchowego o pomoc w przywołaniu określonej osoby wraz z jego Aniołem Stróżem. Obserwuję uważnie zachowanie duszy, jej nastawienie do sprawy i proszę jej Opiekuna o interwencję, na ile jest to możliwe i na ile nie narusza to wolnej woli owego człowieka.

Widoki są różne. Wierzcie mi. Od cudownych, anielskich energii, pełnych światła, po mroczne, zdeformowane ciała, za którymi czai się ciemność. Za osobą opętaną ciągnie się oczywiście jej PAN, czyli istota nią kierująca, zarządzająca. Ciekawe to doświadczenia, z różnym skutkiem kończące się, dlatego ważna jest obecność Opiekuna pełniącego rolę naszej ochrony.

Należy pamiętać, że za życia jak i po śmierci dusza zachowuje „ego”, czyli nie jest wolna od ludzkich przypadłości. Po śmierci co prawda, wie i widzi już więcej niż zwykły śmiertelnik, ale nadal jest obciążona własnym „chciejstwem”. Ponadto ciągle ma prawo do przywileju naszego świata, a mianowicie „wolnej woli”. Jeśli dusza odmawia współpracy, jeśli nawet odmawia odejścia i zamierza się błąkać między światami, to wolno jej. Nie ma jedynie prawa do nękania żyjących, ale to już inna sprawa.

Podobnie jest z duszami obecnie żyjącymi, które w chorobie nie chcą przyjąć uzdrawiającej energii i zdecydowanie odmawiają pomocy. Przekonywanie takiej duszy to długi proces i należy pamiętać, że każda z dusz ma swój plan karmiczny, który być może ujmuje etap choroby, a zmiana karmy to szeroki temat i proces, który wymaga świadomości zainteresowanego.

Ostatnio moim indywidualnym doświadczeniem było to, iż niektóre osoby wrażliwe energetycznie i z otwartą świadomością widzą mnie we śnie lub „on line”  ;) albo odczuwają moją obecność podczas pracy z ich duszami. Mam tu na myśli duszę osoby żyjącej. Tak zazwyczaj dzieje się z moimi najbliższymi oraz osobami, z którymi jestem blisko związana. Odnotowałam owe zdarzenia z moją mamą, córką, wujkiem oraz koleżanką, która nawet słyszała jak ją wołam.

Po tym wszystkim, czego byłam świadkiem i co jestem wstanie zobaczyć wewnętrznym okiem, nic mnie już chyba nie zdziwi. Najtrudniej jednak jest tłumaczyć to ludziom zamkniętym, ale oczekującym pomocy, czasami cudu. Brzmi to wówczas jak science fiction w najlepszym wydaniu. Nie mam do nikogo pretensji ani żalu, a nawet to rozumiem.  Po tysiącach lat zamknięcia w religijnych i systemowych okowach potrzeba będzie dużo czasu na otwarcie i przebudzenie ludzkości na duchową stronę życia. Jednym przyjdzie to szybciej, innym wolniej, ale wierzę w to, że tej lawiny nie da się już zatrzymać.

I tym optymistycznym akcentem kończę i zachęcam do pracy nad wewnętrznym widzeniem, słyszeniem, rozpoznawaniem i doznawaniem, aby stać się samodzielnym w wykorzystywaniu sfery duchowej do rozwiązywania  ziemskich problemów.